plastpol
Puls Branży

2020 pełen wyzwań dla Grupy Azoty

2020 rok dla Grupy Azoty, mimo niskich cen gazu, będzie rokiem ogromnych wyzwań - ocenia prezes spółki Wojciech Wardacki. Głównymi wyzwaniami są prawdopodobna susza, zalew tanich nawozów z Rosji, a także wyzwania legislacyjne.

"2020 rok mimo niskich cen gazu będzie rokiem ogromnych wyzwań. To jest przede wszystkim kwestia suszy, bo chociaż ostatnio mamy opady, ale one nie wystarczą, żeby odpowiednio nawilżyć ziemię. Suszy w takiej skali o tej porze roku jeszcze nie mieliśmy. Zmienia to strukturę zamawianych nawozów. Pytanie, co nas czeka w przełomowych miesiącach, czyli w kwietniu i maju" - powiedział prezes Wardacki podczas środowej konferencji prasowej.

Dodał, że innym ważnym elementem na 2020 rok będzie niezdrowa - zdaniem prezesa - konkurencja tanich nawozów płynących dużym strumieniem z kierunku wschodniego. Grupa jest drugim co do wielkości producentem nawozów w UE, jest też największym producentem w Polsce. Spółka musi dostosowywać się do coraz bardziej restrykcyjnych unijnych regulacji, a jednocześnie konkurować z nawozami pochodzącymi spoza UE, gdzie koszty i wymogi środowiskowe są dużo niższe.

"Nie boimy się walki konkurencyjnej, ale powinna być to walka na równych zasadach. Nasi rosyjscy konkurenci prowadzą niezdrową konkurencję. Jeśli nasi rolnicy kupują nawóz tańszy zza wschodniej granicy, to wspomagają tamtejszych producentów, którzy zasilają po innych cenach rolnictwo rosyjskie" - powiedział Wardacki.

"Wszyscy starają się wyeliminować głównego gracza, czyli Grupę Azoty, także za pomocą polityki handlowej. Pewne ceny, jakie pojawiają się na rynku polskim, są nie do obrony z ekonomicznego punktu widzenia" - dodał.

W efekcie Rosja, która mocno stawia na eksport pszenicy, produkuje i eksportuje zboże, z którym polscy producenci muszą potem konkurować.

Wardacki wskazuje, że są też zagrożenia legislacyjne i regulacyjne, gdyż Unia Europejska stawia na prawne ograniczenie wykorzystywania nawozów azotowych w rolnictwie.

Odpowiedzią Grupy Azoty na wyzwania sezonowe i legislacyjne jest realizowany w Policach projekt budowy instalacji polimerowej.

"Realizacja projektu Polimery Police jest fundamentalna z punktu widzenia całej Grupy Azoty. Pozwoli nam on się uniezależnić od wahań koniunktury. Mamy zapewnione finansowanie inwestycji, zarówno equity, jak i dłużne, teraz dostosowujemy umowy inwestycyjne" - powiedział.

Prezes Wardacki poinformował również, że w segmencie tworzyw Grupa Azoty szuka rozwiązań produktowych bardziej specjalistycznych, z których może uzyskiwać wyższą marżę.

"Z niepokojem patrzymy na to, co się dzieje w segmencie motoryzacyjnym na świecie, a także w sektorze zdrowotnym. Nie wiemy, jak potoczy się sytuacja związana z koronawirusem" - powiedział.

Prezes wskazuje, że w grupie kapitałowej cały czas trwa poszukiwanie oszczędności i podejmowane są działania w celu poprawy efektywności funkcjonowania spółek.

Akcje Grupy Azoty od dłuższego czasu utrzymują się w silnym trendzie spadkowym. W ciągu ostatniego roku notowania spółki spadły blisko 50 proc., a od początku 2020 roku są na 20-proc. minusie.