KGL_new
Puls Branży
SABIC  

Kolejny niewypał Sabica

W 2017 roku Saudi Aramco oraz Saudi Basic Industries, lepiej znany jako Sabic, podpisały umowę na budowę kompleksu przetwarzania ropy naftowej na chemikalia. Wartość inwestycji szacowana była na minimum 20 mld dolarów, z możliwością zwiększenia tej kwoty, w przypadku rozbudowy zakładów o nowe instalację.

W ciągu trzech lat przygotowano się do inwestycji, zaplanowano zakup potrzebnych maszyn i urządzeń, wybrano także lokalizację. Jednak teraz obie firmy zarzucają te plany.

Problemem są pieniądze, a inwestycja wydaje się być spóźniona, a nawet niepotrzebna. Od wielu miesięcy cena baryłki ropy (159 litrów) oscyluje wokół 40 dolarów. Nadal pozwala to obu firmom godziwie zarabiać, ale to znacznie niższe kwoty, w porównaniu do tych sprzed kilku lat, kiedy to planowano inwestycję.

Innym problemem jest zmniejszone zapotrzebowanie na paliwa i wiele petrochemikaliów. To następstwo pandemii chińskiego koronawirusa. Wydawać się by mogło, że to tymczasowe załamanie rynku. Tyle że część ekspertów twierdzi, że konsekwencje Covid-19 dla branży paliwowej i petrochemicznej będą miały dalekosiężne skutki.

Jakby tego było mało, obaj saudyjscy producenci zauważyli, że wcale nie są pewne prognozy dotyczące zapotrzebowania na produkty, jakie miały powstawać w nowym zakładzie.

W końcu czwartym czynnikiem jest dokonywująca się rewolucja w chemii. Coraz częściej pojawiają się informacje o skutecznym zagospodarowywaniu tworzyw sztucznych z odzysku. To także każe się zastanowić, czy faktycznie nowe instalacje produkcji bazowych chemikaliów mają sens.