plastpol
Wiadomości

Nowy podatek od tworzyw

Włoski rząd chce obłożyć producentów opakowań z polimerów nowym podatkiem w wysokości 1 000 EUR za tonę opakowań. To już drugie poważne obostrzenie dla producentów opakowań po unijnej dyrektywie SUP (single use plastics).

Dyrektywa SUP dotyczy wszystkich unijnych przetwórców polimerów produkujących opakowania i będzie obowiązywać od 2021. Jej skutki w Polsce są nieznane i nieoszacowane. Niewątpliwe wprowadzi duże zmiany na rynku i stanie się istotnym obciążeniem dla producentów operujących w segmentach rynku objętych dyrektywą. Teraz, po UE, na przetwórców polimerów postanowiły „zapolować” lokalne rządy. Dość niespodziewane, jako pierwsi propozycje ograniczające rozwój biznesu polimerowego zgłosili Włosi, drugi w Europie producent wyrobów z tworzyw. Według włoskiej Federacji Pracowników podatek zagrozi ekonomicznie 50 000 pracowników i koniunkturze 2 000 małych i średnich firm, co może przynieść recesję w całej gospodarce. Włoska  Federacja Konsumentów (Federconsumatori) szacuje, że taki podatek oznaczałby wzrost wydatków gospodarstw domowych o 140 euro rocznie.

 

Takie argumenty, dość wątłe i niepoparte profesjonalnymi opracowaniami, raczej nie przekonają włoskich partii rządzących do odstąpienia od zamiaru opodatkowania producentów opakowań. Włoska koalicja rządząca (Ruch 5 Gwiazd i Partia Demokratyczna) ma charakter centrolewicowy i antyestabilishmentowy (coś jak sojusz PO i Kukiza) i w jej optyce politycznej leży raczej szukanie rozwiązań „pod publiczkę” centrolewicowego wyborcy, zaś w warstwie ekonomicznej znalezienie funduszy na poprawienie sytuacji budżetowej Italii.

 

Na zakończonych właśnie targach k2019 doszło do spotkania trzech prezesów europejskich stowarzyszeń przemysłu tworzyw sztucznych, Renato Zelchera (European Plastics Converters), Javiera Constante (PlasticsEurope) i Tony Emansa (Plastic Recyclers Europe), którzy zaprotestowali przeciwko propozycji rządu włoskiego. Panowie zaprotestowali, przedstawili katalog standardowych argumentów obronnych i jak na razie, na tym koniec.

 

Kolejny cios wymierzony w producentów opakowań z polimerów w Europie jest potwierdzeniem tezy, iż dyrektywa SUP była swego rodzaju „rozpoznaniem bojem” siły i zdolności do forsowania własnych interesów przemysłu polimerowego. Na pochyłe drzewo koza skacze, więc po przyjęciu dyrektywy SUP i słabej reakcji biznesu polimerowego można było spodziewać się kolejnych barier dla tworzyw sztucznych w Europie. Zapewne, wkrótce nowe ograniczenia dla plastików zgłosi UE a wiele rządów krajów unijnych weźmie przykład z Włoch. Biznes polimerowy, który w ostatnich dekadach w Europie rozwijał się tak szybko, że nie zdołał wytworzyć ani zintegrowanego środowiska kreującego własne opinie ani organizacji wpływających na europejskie społeczności oraz mające kanały komunikacji z politykami, teraz w przyspieszonym tempie będzie musiał nadrobić wymienione zaległości.