plastpol
Wiadomości
SUP  

Głos rozsądku z USA

Wiele stanów USA w obliczu pandemii koronawirusa wycofuje się z ograniczeń dotyczących używania plastikowych toreb jednorazowego użytku. Niektóre stany poszły dalej i nie tylko nie zakazują używania „jednorazówek”, ale wręcz zabraniają stosowania toreb wielokrotnego użytku – w obawie, że może się na nich przenosić koronawirus. To głos rozsądku.

Decyzje lokalnych i stanowych władz w USA, związane z wycofaniem się z egzekwowania przepisów dotyczących używania plastikowych siatek, podyktowane są głównie obawą przed tym, że płócienne torby mogą sprzyjać przenoszeniu patogenu. W New Hampshire klienci muszą zaopatrzyć się we własne jednorazowe siatki plastikowe lub papierowe. W Massachusetts wprowadzono zakaz używania wielorazówek, a Illinois rekomenduje czasową rezygnację z ich stosowania. Kursem tym podążyło również miasto San Francisco, które zabroniło mieszkańcom przynoszenia do sklepów toreb i pojemników wielorazowego użytku. Co ciekawe, właśnie to miasto jako pierwsze w 2007 roku wprowadziło zakaz używania jednorazówek z tworzyw sztucznych.

Włodarze powołują się na rekomendacje wydane przez Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, które wskazują, że koronawirus na powierzchni materiałów może utrzymywać się do kilku godzin. Uzasadnieniem są też badania z 2011 roku, które wykazały, że na torbach wielokrotnego użytku znajduje się duża liczba bakterii.