Plastics Europe Deutschland przedstawiło znamienną statystykę: niemiecka produkcja tworzyw sztucznych w ubiegłym roku była o 26,2% niższa niż w 2021 roku, czyli przed kryzysem energetycznym, który wybuchł w następnym roku wraz z agresją Rosji.
„To porównanie bardzo wyraźnie pokazuje, jak głęboki jest nadal kryzys w energochłonnej produkcji tworzyw sztucznych w Niemczech” – powiedzieli Niemcy.
Oprócz ogólnego słabego popytu, na trendy produkcyjne wpływ miały także spory celne i rosnący protekcjonizm. Tradycyjnie, to Europa jest największym odbiorcą niemieckiego eksportu. Chiny nadal zwiększają swoje moce produkcyjne i w konsekwencji kupują mniej surowców z Niemiec. Największy spadek to rynek USA, gdzie eksport spadł o 14,9%, z powodu ceł i ogólnej niepewności.
Import ogólnie spadł – potwierdzając słabość popytu krajowego – ale nie dotyczyło to importu z Chin, który wzrósł o 16% w wyniku zamknięcia rynku amerykańskiego. Ogólnie rzecz biorąc, niemieccy przetwórcy coraz częściej pozyskują surowce z krajów spoza UE : 29% tworzyw sztucznych na bazie paliw kopalnych i 21% tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu.
Perspektywy dla niemieckiego przemysłu tworzyw sztucznych w 2026 roku pozostają trudne: „Globalna produkcja przemysłowa nadal rośnie, ale w Niemczech i Europie – naszych głównych rynkach zbytu – rośnie ona w tempie znacznie niższym od średniej światowej” – zauważył główny ekonomista PlasticsEurope DE. „Jednocześnie, ponowne konflikty handlowe i niepewność geopolityczna mogą dodatkowo osłabić handel zagraniczny”. „Do tego dochodzą utrzymujące się wyzwania strukturalne Niemiec : wysokie ceny energii, znaczne obciążenia biurokratyczne i brak pewności planowania, na przykład w zakresie recyklingu chemicznego”.


