Tak wygląda sytuacja na globalnym rynku polietylenu wg CEO DOW Jima Fitterlinga. To efekt zakłóceń wywołanych wojną na Bliskim Wschodzie.
Globalne rynki polietylenu odnotowują rekordową sprzedaż i niskie zapasy, a znaczne wzrosty cen są spowodowane globalnymi zakłóceniami w dostawach i zmiennością surowców. Dzięki tej sytuacji strategiczne inicjatywy w zakresie oszczędności kosztów i transformacji są na dobrej drodze do osiągnięcia znaczącej poprawy EBITDA, podczas gdy w obszarze operacyjnym DOW nadal koncentruje się na maksymalizacji wykorzystania aktywów i zwiększeniu marży.
Problemy z łańcuchami dostaw spowodowane konfliktami na Bliskim Wschodzie rozwiązywane są poprzez elastyczność geograficzną i dostęp do surowców. Aby wykorzystać ograniczoną podaż i rosnące koszty, na całym świecie wprowadzane są strategiczne podwyżki cen. Dow wykorzystuje swoją różnorodność geograficzną, aby zarządzać niepewnością w łańcuchu dostaw, ponieważ wydarzenia na Bliskim Wschodzie negatywnie wpłynęły na 50% dostaw polietylenu.
Firma zamknęła 23 małe placówki i skonsolidowała swoją działalność w większych, zintegrowanych ośrodkach. W marcu ogłoszono globalną podwyżkę cen polietylenu o 0,10 USD za funt, a w kwietniu nastąpi kolejna podwyżka w wysokości 0,15 USD za funt. To na rynku Ameryki Płn. Na innych rynkach podwyżki są ogłaszane sukcesywnie.
Dow jest optymistycznie nastawiony do korzystnych warunków rynkowych w drugim kwartale, napędzanych wiodącą pozycją w zakresie cen i przewagą produkcyjną. Dow korzysta ze swojej korzystnej pozycji w Ameryce, gdzie produkuje etan z lekkiego krakingu, a spready między cenami ropy naftowej i gazu są korzystne.
Duży popyt w Azji, zapasy Dow zostały już w pełni zarezerwowane, pomimo dynamicznych zmian cen spot. Do podobnej sytuacji spółka zbliża się w Europie.
Globalna logistyka stała się niepewna, a nawet 50% dostaw polietylenu jest niedostępnych, ograniczonych lub ucierpiało w wyniku wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Ponadto poziomy zapasów w całym łańcuchu wartości są historycznie niskie. Biorąc pod uwagę tę dynamikę, spółka działa zdecydowanie, wdrażając ogłoszone podwyżki cen, jednocześnie intensywnie eksploatując włąsną flotę i wykorzystując różnorodność geograficzną oraz elastyczność surowcową.
Gwałtowny wzrost cen nafty wyrzucił z rynku 5-10% największych producentów. Konkurenci nie mogą jej zdobyć. Podbijają cenę, są pod wodą i decydują się nie uciekać. Ogłaszają siłę wyższą.
- Nowe moce rafineryjne powstały w takich miejscach jak Chiny i Indie. To punkt źródłowy. W petrochemii, jeśli udasz się do Azji i Europy, surowcem jest nafta. Naszą wielką przewagą w obu Amerykach, Kanadzie, USA i Argentynie dla Dow jest etan z lekkiego krakingu. Globalnie, zbliżamy się do 85% z lekkiego krakingu. Podstawy etanu się nie zmieniły, ale podstawy ropy naftowej zmieniły się drastycznie. To poszerzyło spready między ropą a gazem. To, co się stało w górnym segmencie, to jeszcze większe spready po stronie nafty, ponieważ podczas gdy 20% ropy naftowej pochodzi z Zatoki Perskiej, około 40% nafty pochodzi z Zatoki Perskiej. Pochodzi albo z Zatoki Perskiej, albo z ropy naftowej z Zatoki Perskiej.- ocenił CEO DOW.
- Wszystko, co mamy, będzie działać na pełnych obrotach do końca roku. Mam na myśli to, że w Ameryce już wszystkie nasze aktywa działają na pełnych obrotach. Popyt na eksport będzie silny. - podsumował CEO DOW.


