KGL_new
Wiadomości

Wojna w Iranie paraliżuje światowy łańcuch petrochemiczny. PE i PP idą na rekordowe wzrosty

Wojna w Iranie spowodowała znaczne zniszczenia infrastruktury oraz zakłócenia w produkcji i transporcie, które zaczęły odbijać się echem w całym międzynarodowym łańcuchu dostaw petrochemicznych. 

- Im dłużej będą się one utrzymywać, tym większy będzie deficyt, a ich wpływ będzie bardziej liniowy. Im dłużej trwają zakłócenia, tym większy staje się deficyt podaży – wyjaśnia Waldemar Sobański, analityk rynku tworzyw.

Wpływ wojny na polietylen i polipropylen jest już dotkliwy, ponieważ wojna dotknęła łańcuch dostaw na każdym poziomie: ropy naftowej, gazu, LNG, terminali eksportowych, rafinerii, krakerów i logistyki petrochemicznej. Cieśnina Ormuz była praktycznie zamknięta przez większość okresu konfliktu, a około jedna piąta światowego przepływu ropy naftowej i LNG zazwyczaj odbywa się tą trasą.

- Ponadto od 40% do 50% nafty, podstawowego surowca petrochemicznego, pochodzi właśnie z tego regionu. W przypadku Azji jest to wielkość ok 60%, stąd też przemysł petrochemiczny w Azji przeżywa bardzo trudny czas – podsumowuje Sobański.

Plastpol 2026: jak świadomie wzmocnić swoją obecność targową?

W przypadku polietylenu największym bezpośrednim zagrożeniem są przerwy i przestoje w produkcji krakerów parowych, ponieważ dostępność etylenu jest bezpośrednio ograniczona przez niedobory nafty w Azji oraz szkody w górnictwie gazu/LNG w Zatoce Perskiej. W przypadku polipropylenu presja jest większa: podaż propylenu jest ograniczona przez zmniejszoną przepustowość rafinerii, obciążenie instalacji FCC i ograniczenia w produkcji krakerów.

- Wojna w Zatoce bije w rynek ropy, ale najbardziej zaburza globalny łańcuch petrochemiczny, z wyjątkiem rynku Ameryki Płn., który jest dobrze zaopatrzony - ocenia Sobański.

Ceny w 4 tygodniu wojny pędzą dalej.

 

Zatoka Perska odnotowała potwierdzone straty w sektorze LNG, przetwórstwa gazu, rafinerii, złóż, terminali i szlaków eksportowych. Azja odpowiedziała narastającą kaskadą cięć w rafineriach, ograniczeniach w krakingu, powiadomieniach o sile wyższej i racjonowaniu dostaw.

- Najsilniejsza bezpośrednia presja występuje w łańcuchu etylen/PE, ale łańcuch propylen/PP również wyraźnie się zacieśnia poprzez zakłócenia w rafineriach i zintegrowanej petrochemii. Największe problemy dotykają rynek azjatycki, ale Europa czeka w kolejce. Jeśli wojna będzie trwać i eskalować - europejski rynek petrochemiczny zostanie zdezorganizowanykonkluduje Sobański.

Dodaj ofertę pracy