ex
Wiadomości

Czy poliolefinowa hossa w USA jeszcze trwa?

Amerykański polietylen stracił impet. Eksport zamiera po szaleństwie cen. Podobny trend widać na polipropylenie.

Sprzedaż amerykańskiego polietylenu na eksport gwałtownie wyhamowała w maju po dramatycznym skoku cen wywołanym konfliktem na Bliskim Wschodzie – alarmują traderzy. „Rynek eksportowy jest wyjątkowo słaby. Wygląda na to, że wszyscy po prostu przestali kupować” – mówi jeden z handlowców. „Większość klientów przyznaje wprost: kupiliśmy za dużo, gdy wybuchła wojna i baliśmy się braków”. Na fali paniki zagraniczni nabywcy windowali ceny. Według PetroChem Wire ceny polietylenu HDPE do formowania rozdmuchowego wystrzeliły z 35 centów za funt (FOB Houston) przed wojną do 80 centów za funt w drugiej połowie kwietnia. Potem przyszedł szybki spadek – obecnie oscylują w okolicach 60 centów. Efekt jest widoczny gołym okiem. Magazyny w Houston pracują na zaledwie 30 proc. mocy, a stacje kolejowe zapełniają się wagonami pełnymi niesprzedanego towaru.

Chiński walec i problem z ceną

Duża część rynku obwinia tani chiński polietylen, który zalewa zwłaszcza Amerykę Łacińską. „To duże szkody dla amerykańskich producentów” – podkreśla inny trader. Chińczycy eksportują masowo, bo różnica między cenami krajowymi a eksportowymi jest na tyle duża, że nawet 17-proc. cło im się opłaca. Amerykańscy producenci liczą, że chińskie zapasy nadbrzeżne w końcu się wyczerpią i rynek odetchnie. Inni nie są tego tacy pewni. Jednak nie tylko Chiny winne. „To nie kwestia Chin, tylko przystępności cenowej” – mówi trader. „Przetwórcy po prostu nie są w stanie zapłacić tyle, ile żądają Amerykanie.

Sytuacja na rynku polipropylenu (PP)

Polipropylen przeżył bardzo podobny wstrząs, choć jego eksport trzyma się nieco lepiej niż PE. Na początku konfliktu (gdy Bliski Wschód – kluczowy dostawca PP – został częściowo odcięty) amerykańskie ceny i wolumeny eksportowe mocno wzrosły. Eksport PP z USA pozostał podwyższony, szczególnie do Europy i Ameryki Łacińskiej, gdzie braki z regionu Zatoki Perskiej stworzyły okazje. Jednak w maju – podobnie jak w przypadku polietylenu – pojawiło się zmęczenie wysokimi cenami, spadek popytu i powrót tańszego materiału azjatyckiego (głównie chińskiego).Globalna nadpodaż PP jest większa niż PE, co ogranicza potencjał wzrostowy. Analitycy wskazują, że w najbliższych tygodniach ceny PP w USA mogą lekko spaść wraz z korektą monomeru (PGP), choć nie tak dramatycznie jak na polietylenie. Rynek PP jest też bardziej wrażliwy na słaby popyt ze strony przetwórców.

Czy to tylko aberracja?

Część rynku spodziewa się dalszego spadku cen w czerwcu i wzrostu zapasów. Inni bagatelizują problem. „ Szczerze mówiąc, uważam, że maj to aberracja” – mówi amerykański dystrybutor. „Północnoamerykańscy producenci pracują na pełnych obrotach, a jednocześnie spora część globalnych dostaw jest odcięta przez konflikt w Iranie”.

Po euforii pierwszych miesięcy przyszło otrzeźwienie na obu poliolefinach. PE oberwał mocniej, PP trzyma się nieco lepiej dzięki silniejszemu wsparciu eksportowemu, ale chińska konkurencja i zmęczenie cenowe dotykają całego rynku. Najbliższe tygodnie pokażą, czy to chwilowa zadyszka, czy początek głębszej korekty.

Dodaj ofertę pracy