ex
Wiadomości

Huntsman przejęty za 2,43 mld USD

W świecie, w którym branża chemiczna walczy z zastojem popytu, rosnącymi kosztami i geopolitycznymi wstrząsami, pojawił się właśnie wyraźny sygnał nadziei. Amerykański producent chemikaliów Olin ogłosił we wtorek przejęcie Huntsmana w ramach transakcji all-stock o wartości około 2,43 miliarda USD. To nie jest zwykła fuzja – to strategiczny ruch, który ma stworzyć potężnego gracza na północnoamerykańskim rynku chemicznym.

Huntsman, znany z zaawansowanych produktów i specjalistycznych formulacji, dołącza do Olin – mistrza w produkcji podstawowych surowców, takich jak chlor i soda kaustyczna. Efekt? Znacznie lepsza integracja wertykalna, niższe koszty surowców i potężna synergia. Firmy szacują oszczędności na ponad 400 milionów USD rocznie. Połączenie wygeneruje ponad 12 miliardów USD rocznych przychodów.

Akcjonariusze Huntsmana otrzymają 0,5476 akcji Olin za każdą swoją walor. Implikowana cena za akcję to 13,85 dolarów – co oznacza dyskonto w stosunku do ostatniej ceny zamknięcia. Reakcja rynku była natychmiastowa: akcje Huntsmana spadły o 13%, a Olin o 2,4%. Inwestorzy najwyraźniej potrzebują czasu, by oswoić się z tą wizją.

Siła w trudnych czasach

Branża chemiczna od dłuższego czasu zmaga się z wyzwaniami: stagnacją popytu, wysokimi kosztami produkcji w Europie i zmieniającymi się regulacjami. Dodatkowym ciosem było zamknięcie Cieśniny Ormuz po eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, co zakłóciło dostawy ropy i petrochemikaliów, windowało ceny plastików i polimerów. W takim środowisku skala i efektywność stają się kluczem do przetrwania – a Olin i Huntsman doskonale o tym wiedzą.

Nowa spółka, która będzie nosić nazwę OlinHuntsman, będzie miała siedzibę w The Woodlands w Teksasie. Na jej czele stanie obecny CEO Olin, Ken Lane, a Peter Huntsman (CEO Huntsmana) obejmie stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej bez funkcji wykonawczych. Olin zachowa swoją kultową dywizję amunicyjną Winchester, która ma stać się platformą dalszego wzrostu dzięki efektywności łańcucha dostaw połączonych firm.

Szanse na ekspansję

Zarząd widzi szczególnie duże możliwości w segmencie epoksydów oraz w wejściu na nowe rynki końcowe, które wcześniej były poza zasięgiem. „To połączenie idealnie uzupełnia nasze mocne strony – od surowców po gotowe, zaawansowane rozwiązania” – podkreślali menedżerowie podczas konferencji.Transakcja ma zostać sfinalizowana w pierwszej połowie 2027 roku, pod warunkiem zgód regulacyjnych i akcjonariuszy. Po jej zakończeniu akcjonariusze Olin będą posiadać około 54,5% nowej spółki, a akcjonariusze Huntsmana – 45,5%.

W erze niepewności Olin i Huntsman wybrali odwagę zamiast defensywy. Zamiast kurczyć się i czekać na lepsze czasy, postanawiają zbudować silniejszego, bardziej zintegrowanego i konkurencyjnego gracza. Dla branży chemicznej to jasny sygnał: przyszłość należy do tych, którzy potrafią się sprytnie łączyć.

Dodaj ofertę pracy