Niemiecka spółka przedłuża swój program oszczędnościowy „Tailor Made” o trzy lata – do 2029 roku. Do końca 2026 roku Evonik zdąży już zredukować zatrudnienie o około 2 800 osób. Teraz dochodzi do tego kolejna duża runda cięć, z czego 2 150 etatów zostanie zlikwidowanych właśnie w Niemczech.
Akcje spółki spadły o ponad 3% po publikacji informacji.
„Niepewna sytuacja geopolityczna i słaby wzrost gospodarczy”Jak podkreślił prezes Christian Kullmann, decyzja wynika z utrzymującej się presji na marże spowodowanej rosnącą konkurencją globalną i słabą koniunkturą gospodarczą w Europie. „Globalna sytuacja polityczna pozostaje niepewna, a wzrost gospodarczy jest uporczywie słaby” – powiedział Kullmann w oficjalnym komunikacie.
Evonik idzie o krok dalej i całkowicie wycofuje się z globalnego biznesu poliestrowego od 2027 roku. Decyzja dotknie około 350 pracowników w zakładach w Witten i Marl w Niemczech oraz w Szanghaju w Chinach.
Członkini zarządu Lauren Kjeldsen, odpowiedzialna za ten segment, tłumaczyła:
„Globalna presja konkurencyjna, strukturalne wady lokalizacji w Europie oraz spadająca dynamika rynku sprawiły, że żadna z rozważanych alternatyw nie byłaby opłacalna długoterminowo.”
Trudna sytuacja całej branży
Niemiecki Instytut Badań Gospodarczych Ifo od dłuższego czasu alarmuje, że wysokie koszty energii, problemy z łańcuchami dostaw i słaba gospodarka zmuszają producentów chemikaliów do ograniczania produkcji i dalszych cięć zatrudnienia.
Evonik nie jest odosobniony – podobna presja dotyka wielu europejskich gigantów chemicznych, które tracą konkurencyjność w porównaniu z producentami z USA, Bliskiego Wschodu i Azji.
Redukcja dotknie wszystkich
Szczegóły dotyczące tego, które działy i lokalizacje zostaną najmocniej dotknięte, mają zostać przedstawione w najbliższych tygodniach. Firma zapowiada, że cięcia obejmą wszystkie jednostki biznesowe.
To kolejny sygnał, że europejski przemysł chemiczny przechodzi bolesną transformację. Wysokie koszty operacyjne i słaby popyt wymuszają radykalne działania, które choć poprawią efektywność kosztową, niosą ze sobą poważne konsekwencje społeczne – szczególnie w regionach silnie uzależnionych od przemysłu chemicznego.


