ex
Wiadomości

Wielki odwrót czy taktyczny krok w tył? Jak giganci biznesu radzą sobie z plastikiem w 2026 roku

Ambitne obietnice zderzyły się z twardą rzeczywistością. Pięć potęg światowego rynku – Nestlé, PepsiCo, Procter & Gamble, Unilever oraz Coca-Cola – redefiniuje swoje strategie opakowaniowe. Choć ekologia wciąż pozostaje na sztandarach, korporacje otwarcie przyznają, że globalny kryzys infrastrukturalny zmusił je do zweryfikowania nierealnych planów.

Jeszcze kilka lat temu działy PR prześcigały się w deklaracjach o całkowitym wyeliminowaniu pierwotnego plastiku do 2025 roku. Dziś, w połowie 2026 roku, nadszedł czas na rynkowe „sprawdzam”. Zamiast spektakularnego sukcesu mamy do czynienia z bolesnym urealnianiem celów i szukaniem kompromisów między ekologią a ekonomią.

Nestlé: Diabeł tkwi w semantyce

Szwajcarski gigant Nestlé sprytnie zmienił narrację. Zamiast o opakowaniach „nadających się do recyklingu”, firma mówi teraz o opakowaniach „zaprojektowanych do recyklingu”. Różnica jest zasadnicza – produkt może być idealnie zaprojektowany, ale jeśli lokalne sortownie nie mają odpowiedniej technologii, i tak trafi na wysypisko. Mimo to koncern ma powody do dumy: zredukował zużycie pierwotnego plastiku o 28% względem 2018 roku, a w swoich opakowaniach stosuje już niemal 41% surowców wtórnych.

W walce z plastikiem Nestlé wprowadziło tzw. „Złote Zasady Projektowania” oraz „Czarną Listę” materiałów i dodatków, które ze względu na przestarzałe technologie recyklingu mają bezpowrotnie odejść do lamusa.

PepsiCo i Coca-Cola: Hamulec wciśnięty w ostatniej chwili

Obaj odwieczni rywale z sektora napojów musieli oficjalnie obniżyć swoje proekologiczne ambicje.

  • PepsiCo całkowicie wykreśliło „biodegradowalność” ze swoich planów i przesunęło cel osiągnięcia 97% opakowań zdatnych do odzysku na 2030 rok. Obniżono też poprzeczkę dla plastiku z recyklingu – zamiast 50% do roku 2030, firma celuje w 40% do roku 2035. Ratunkiem dla wizerunku mają być innowacje, takie jak papierowe torebki na chipsy Snack A Jacks w Wielkiej Brytanii czy inwestycje w sortowniki oparte na sztucznej inteligencji (Oscar Sort AI) w USA.
  • Coca-Cola mierzy się z jeszcze większym wizerunkowym kryzysem. Zamiast stuprocentowego recyklingu każdej sprzedanej butelki, realny plan zakłada zbiórkę na poziomie 70-75%. Co gorsza, niezależne raporty wykazały, że zużycie pierwotnego plastiku przez koncern wzrosło o niemal 10%. Oliwy do ognia dolał proces wytoczony przez Europejską Organizację Konsumentów (BEUC), która oskarżyła firmę o tzw. greenwashing – hasła „100% recyklingu” na butelkach rzekomo pomijały fakt, że nakrętki, kleje i etykiety wciąż mocno obciążają środowisko.

Procter & Gamble: Wojna z „niewidzialnym” plastikiem

Dla P&G największą zmorą okazały się małe gabaryty oraz opakowania elastyczne (np. saszetki), które w wielu krajach są technicznie niemożliwe do przetworzenia. Koncern chce zmniejszyć zużycie plastiku petrochemicznego o połowę do 2030 roku, jednak na ten moment licznik zatrzymał się na 21%. Co ciekawe, P&G kategorycznie odrzuciło plastik biodegradowalny, uznając go za zagrożenie, które zanieczyszcza tradycyjne strumienie recyklingu. Nad firmą wiszą też czarne chmury w postaci pozwu zbiorowego w USA – marka Charmin miała rzekomo używać niejasnych certyfikatów, by ukryć rzeczywistą skalę wycinania lasów pod produkcję papieru toaletowego.

Unilever: Miliardy zainwestowane w obieg zamknięty

Dyrektor generalny Unilevera, Hein Schumacher, mówi wprost: międzynarodowe konflikty i geopolityka zepchnęły cele klimatyczne na dalszy plan, a bez wsparcia rządów i przemysłu petrochemicznego biznes sam nie oczyści planety. Unilever zweryfikował plan zmniejszenia zużycia pierwotnego plastiku o połowę i zamienił go na cel redukcji o 1/3 do końca tego roku. Firma stawia na agresywny skup surowca – w zeszłym roku zebrała i przetworzyła więcej plastiku, niż sama sprzedała. Sukcesy? Przejęcie kultowej marki ekologicznych dezodorantów Wild oraz wprowadzenie wymiennych wkładów do sprayów Cif, co pozwoliło ograniczyć plastik o 50%.

Co przyniesie przyszłość?

Rok 2026 jasno pokazuje, że era pięknych, ekologicznych sloganów dobiegła końca. Korporacje zrozumiały, że bez fundamentalnej reformy globalnego systemu gospodarki odpadami, rewolucja utknie w miejscu. Wzrok wszystkich gigantów skierowany jest teraz na Koalicję Biznesu na rzecz Globalnego Traktatu w sprawie Plastiku (Business Coalition for a Global Plastics Treaty), która walczy o stworzenie prawnie wiążących, międzynarodowych przepisów. Dopiero wtedy gra o czystą planetę zacznie się na wyrównanych zasadach.

Dodaj ofertę pracy