ex
Wiadomości

Ekologiczna histeria w pociągu! Aktywiści chcą ścigać Deutsche Bahn za to, że... pasażer pije kawę na swoim miejscu

Niemiecka organizacja ekologiczna Deutsche Umwelthilfe (DUH) po raz kolejny udowodniła, że potrafi wywołać burzę w szklance wody – a dokładniej: w papierowym kubku po kawie. Tym razem na celownik „zielonych szeryfów” trafiły niemieckie koleje narodowe, Deutsche Bahn (DB). Powód tej świętej wojny? Kolej śmie sprzedawać podróżnym napoje w jednorazowych kubkach i nie biega za nimi po wagonach z ankietą, badając, gdzie dokładnie zamierzają przełknąć ostatni łyk.

Sądowa lekcja logiki: Pociąg to nie kawiarnia na wynos

Od 2023 roku w Niemczech obowiązuje przepis nakazujący oferowanie wielorazowych kubków na wynos. DUH uznało, że skoro pasażer jedzie pociągiem, to na pewno... bierze kawę na wynos. Sprawa otarła się o Sąd Rejonowy we Frankfurcie, który na szczęście wykazał się zdrowym rozsądkiem i oddalił pozew ekologów.

Sędziowie musieli wyłożyć aktywistom kawę na ławę: napoje kupowane i picie w jadącym pociągu to konsumpcja na miejscu. Skoro pasażer siedzi w fotelu przewoźnika, pod dachem przewoźnika, poruszając się z prędkością 200 km/h na torach przewoźnika, trudno uznać, że właśnie wyszedł na spacer po mieście.

„Porcelana jest za ciężka!” – dramaty ekologów

Przedstawiciele DUH są jednak nieugięci i już zapowiedzieli apelację, bo wyrok „ignoruje nawyki konsumenckie”. Thomas Fischer z DUH żali się w mediach, że przecież pasażer może kupić kawę na minutę przed stacją docelową i wysiąść z nią na peron.

Co ciekawe, Deutsche Bahn wcale nie broni pasażerom bycia eko. W wagonach restauracyjnych i pierwszej klasie kawa podawana jest w tradycyjnej porcelanie i szkle. Ale dla aktywistów to wciąż za mało! Fischer z rozbrojącą szczerością stwierdził, że „ciężkie porcelanowe kubki są całkowicie niepraktyczne na wynos poza pociąg”. Wygląda na to, że ekolodzy oczekują, iż DB pozwoli pasażerom wynosić porcelanę ze sobą do domów albo stworzy specjalną formację „kolejowej policji kubkowej”, która będzie monitorować wagę bagażu podróżnych.

Absurdu ciąg dalszy: ReCup i zwrotomaty na każdym peronie

Wizjonerstwo aktywistów idzie jeszcze dalej. Skoro porcelana jest za ciężka do noszenia w torebce, DUH żąda, aby Deutsche Bahn wdrożyło na pokładach ogólnokrajowy system kaucyjnych kubków plastikowych (np. ReCup).

Wspaniały pomysł, zwłaszcza gdy wyobrazimy sobie pasażera, który kupuje kawę w Monachium, wysiada w małej wiosce w Alpach i desperacko szuka „zwrotomatu”, żeby odzyskać 1 euro kaucji. Eksperci od technologii recyklingu już teraz zacierają ręce i snują wizje budowy gigantycznej infrastruktury automatów kaucyjnych na każdym, nawet najmniejszym peronie w Niemczech. Wszystko po to, aby garstka aktywistów mogła spać spokojnie, wiedząc, że plastikowy kubek z pociągu nie przejechał nielegalnie granicy strefy peronowej.

Wojna o kubki trwa, a ekolodzy zapowiadają, że nie spoczną, dopóki nie zmuszą pasażerów do picia z przepisowych, zatwierdzonych przez DUH pojemników. Strach pomyśleć, co będzie, gdy aktywiści odkryją, że pasażerowie zabierają ze sobą z pociągów niedojedzone kanapki zawinięte w papier!!!

Dodaj ofertę pracy