Gdy producenci folii i opakowań elastycznych zamykali cykl 2021–2024 średnioroczną stopą minus 5,1 proc. i spadkiem obrotów o 14,6 proc., drukarnie opakowań elastycznych — w większości flekso — zrobiły rzecz odwrotną. Barometr przemysłu tworzyw daje im CAGR plus 6,4 proc. i wzrost bezwzględny o 20,4 proc. Suma przychodów 30 podmiotów z załączonego zestawienia urosła z 2,74 mld zł do 3,28 mld zł. To nie jest statystyczny szum. To przesunięcie wartości w łańcuchu: z ekstrudera na wałek rastrowy.
Logika tego rozjazdu jest brutalnie prosta. Folia commodity stała się zakładnikiem ceny granulatu i destockingu. Zadrukowana folia, laminat z grafiką, top do mleczarni, saszetka z ośmioma kolorami i lakierem w jednym przebiegu — to już produkt, którego sieć handlowa nie kupuje na wagę. Marka płaci za półkę, BRC, powtarzalność koloru i skrócony czas przezbrojenia. Fleksografia, która przez dekadę goniła rotograwiurę jakością, w tym cyklu wygrała elastycznością nakładów: niższy koszt przygotowania, krótsze serie, więcej SKU, mniej magazynu. Pandemia, potem inflacja i racjonalizacja portfeli marek tylko wzmocniły ten argument.

Rynek żywności — nabiał, przekąski, wędliny, mrożonki, kawa — trzymał wolumen, gdy budownictwo i stretch odpadały. Drukarnia siedząca na tym popycie nie musiała tłumaczyć spadku ceny PE. Musiała natomiast kupić kolejną ośmio- lub dziewięciokolorówkę, laminator solventless, bobiniarkę i certyfikat AA+. Stąd paradoks: w latach, w których „foliarze” chudli, flekso inwestowało. Konsolidacja też przyspieszyła. Constantia Flexibles przejęła Drukpol Flexo. Coveris domknął Hadepol (dziś Coveris Rypin, w zestawieniu plus 24 proc.). Amcor i Südpack traktowały polskie zakłady jako europejskie centra kompetencji, nie jako tanią montownię.
Nie cały peleton rósł. Marpol, Adapa Bogucin i Multi-Color Warsaw skurczyły się. To przypomnienie, że flekso też bywa towarem, gdy klient jest private label o twardej cenie i gdy zakład nie ma niszy farmaceutycznej, barierowej albo eksportowej. Średnia plus 6 proc. maskuje rozwarstwienie: liderzy zestawienia jadą dwucyfrowo, ogon stoi albo się cofa. PPWR i recyklat nie odpuszczą drukarniom — monomateriał, farby pod recykling, mniej rozpuszczalnika — ale na razie to właśnie zadruk i uszlachetnienie są miejscem, w którym dało się obronić marżę.
Trzej pierwsi z zestawienia: hub koncernu, rodzina z Zambrowa i drugi Amcor
Südpack Kłobuck sp. z o.o. otwiera ranking z CAGR 20,1 proc. i wzrostem bezwzględnym o 73,4 proc.: z 180,6 mln zł w 2021 do 313,2 mln zł w 2024. To najbardziej spektakularna krzywa w całym zestawieniu drukarni. Po przejęciu Bahpolu w 2015 niemiecki Südpack zrobił z Kłobucka europejskie centrum fleksografii i uszlachetniania folii. W latach 2020–2022 stanęło 14 tys. m kw. nowej hali; łącznie powierzchnia produkcyjna urosła o 15 tys. m kw. Zatrudnienie skoczyło z około 90 do 330 osób. W 2022 przychody wystrzeliły do 284,7 mln zł, w 2023 utrzymały 287,7 mln zł przy zysku netto 9,9 mln zł i EBITDA 28,1 mln zł. Kapitał własny wzrósł z 33,5 mln zł w 2021 do 122,5 mln zł w 2023 — odlewarowanie, jakiego nie powstydziłby się podręcznik fuzji. W 2024 spółka została dużym przedsiębiorcą, oddała nową część biurową i produkcyjną, a na 2026 zaplanowała montaż kolejnej maszyny drukującej. Zysk netto 2024: 9,93 mln zł, aktywa 343 mln zł.
Sukces Kłobucka jest podręcznikiem, jak koncern ma używać Polski. Nie po to, by ścinać koszt roboczogodziny, tylko po to, by zbudować hub, który karmi grupę mocami flekso i finishingu. Wizerunkowo dekada 2015–2025 — a zwłaszcza skok 2021–2024 — zmieniła adres przy ulicy Drukarskiej z lokalnej drukarni w jeden z kluczowych zakładów Südpack w Europie. Gdy producenci folii bazowej liczyli straty na cenie BOPET, Kłobuck sprzedawał zadruk i barierę.
Ewadruk Strękowski sp.j. z Zambrowa zajmuje drugie miejsce: CAGR 16,7 proc., plus 58,8 proc. w trzy lata, przychody z 40,7 mln zł do 64,7 mln zł. Rodzinna spółka jawna od 1997 roku, trzy flekso — dwie dziewięciokolorowe, jedna ośmiokolorowa — laminacja solventless, konfekcja flowpack i doypack, BRC Packaging Materials z oceną AA+ na lata 2024–2025. To nie jest skala Südpacka. To rentowność, której koncernom często brakuje. Dostępne dane wskazują przychód rzędu 63 mln zł i zysk netto około 11 mln zł — marża, która w tym cyklu wygląda na inną planetę. Park maszynowy pozwala na ośmiokolorowy zadruk jednej strony i lakier z drugiej w jednym przebiegu. Oferta obejmuje słodycze, przekąski, mrożonki, mięso, ryby oraz folie biodegradowalne i kompostowalne.
Biznesowy i wizerunkowy kapitał Ewadruku to dwa projekty unijne: internacjonalizacja (POPW) oraz uruchomienie produkcji opakowań z folii biodegradowalnych i kompostowalnych z lakierem UV-odpornym — budżet przedsięwzięcia przekroczył 10,5 mln zł, dofinansowanie blisko 6 mln zł. Nowa hala przy ulicy Ofiar Katynia (1,9 tys. m kw. produkcji plus 700 m kw. biura) powstała właśnie pod ten portfel. Orły Poligrafii i komunikacja AA+ zrobiły z Zambrowa adres, który audytor sieciowy zna z nazwy. W sektorze, gdzie średnia rosła o 6 proc., prawie 17 proc. CAGR przy polskim kapitale rodzinnym i dwucyfrowej zyskowności to argument mocniejszy niż logo na stoisku drupa.
Amcor Flexibles Złotów sp. z o.o. zamyka podium: CAGR 13,4 proc., plus 46,0 proc., przychody z 141,4 mln zł w 2021 do 206,4 mln zł w 2024. Ścieżka jest równa jak linijka: 172,8 mln w 2022, 185,0 mln w 2023, 206,4 mln w 2024. Zatrudnienie urosło do 240 osób. Zysk netto wahał się — 7,7 mln, 8,6 mln, potem 3,2 mln w roku kalendarzowym 2024 — co pokazuje, że wzrost obrotu automatycznie nie karmi dołu rachunku, gdy grupa inwestuje i gdy rusza nowy mix. Kapitał własny i tak poszedł w górę, do około 85–97 mln zł w zależności od roku obrotowego.
Sukces Złotowa w tym cyklu to inwestycyjna dyscyplina korporacji. W roku 2023/24 zakład dopiął dwie maszyny drukujące i dwie bobiniarki, rozbudował magazyn wysokiego składowania, kupił maszynę UV4, dopalacz RTO i myjkę do folii. Portfolio rozszerzono o opakowania farmaceutyczne i do mokrych chusteczek — nisze, które w PPWR-owej dekadzie waży więcej niż kolejna tunika na chipsy. Wizerunkowo Złotów przestał być „tym drugim Amcorem obok Reflexu”. Stał się zakładem, który grupa dokłada do europejskiej układanki flexibles. To inny gatunek sukcesu niż Zambrowska spółka jawna: mniej marży w danym roku, więcej pewności, że linia UV i farma nie zostaną odcięte od kapitału.
Morał z tej trójki jest lustrzanym odbiciem wniosku o foliarzach. W cyklu 2021–2024 wartość w polskim flex-packu uciekła do farby, lakieru i certyfikatu. Südpack udowodnił, że koncernowy hub flekso w Polsce potrafi rosnąć o trzy czwarte obrotu w trzy lata. Ewadruk udowodnił, że rodzina z Podlasia przy AA+ i kompoście może mieć marżę, o której miliardowe wytłaczarnie zapomniały. Amcor Złotów udowodnił, że drugi zakład grupy też umie być krzywą wzrostu, jeśli dostanie maszyny i wejście w pharmacy. Drukarnie nie unieważniły kryzysu folii. Po prostu siedziały po tej stronie faktury, po której klient wciąż płacił za wygląd i funkcję, a nie za kilogram.
Spotkaj Liderów Rozwoju w Druku

Zobacz także:
Liderzy Rozwoju Produkcji Folii I Opakowań Elastycznych
Liderzy Rozwoju Druku Opakowań Elastycznych
Bezpieczna Sukcesja w Branży – WAŻNE!
Liderzy Rozwoju GOZ w Obszarze Tworzyw Sztucznych
Liderzy Rozwoju Organizacji Odzysku Opakowań
Konferencja Foliowa 2026
Jeżeli produkujesz elastyczne opakowania z tworzyw - nie może Cię tu zabraknąć. Ta Konferencja to coś więcej niż cykl prelekcji. To wydarzenie skupione wokół networkingu, wiedzy i kreowania biznesu. To tutaj możesz zaprezentować swoją ofertę, znaleźć eksperta lub pracownika, podzielić się doświadczeniem lub problemem z nadzieją na jego rozwiązanie. Zyskać profesjonalnego dostawcę surowców lub półproduktów. Znajdziesz tu inspiracje do dalszej pracy, odbiorcę lub wykonawcę Twoich opakowań, etykiet, a także poszerzysz lub uporządkujesz swój branżowy intelekt. Kliknij i wejdź na stronę Konferencji.




